Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP) ogłosiła w środę manifest wyborczy na głosowanie do Izby Reprezentantów, które będzie miało miejsce 8 lutego. Zobowiązuje się w nim do zapewnienia stabilnych dostaw metali ziem rzadkich poprzez finansowanie projektów rozwoju kopalń i rafinacji w ramach działań mających na celu przeciwdziałanie „presji gospodarczej.” Co nie jest specjalnie zawoalowaną aluzją do chińskiego zakazu eksportu do Japonii produktów podwójnego zastosowania, w tym kluczowych minerałów.

Premier Sanae Takaichi liczy na głosy konserwatywnych wyborców, którzy chcą, aby Japonia przyjęła twarde stanowisko wobec Chin, ale też pokazuje biznesowi, że będzie wstanie dostarczyć niezbędne surowce, a szerzej prowadzić długofalową politykę gospodarczą. Jej rząd ogłosił we wtorek, że przeznaczy 39 mld JPY (247 mln USD) na dywersyfikację źródeł dostaw metali ziem rzadkich, finansując Japońską Organizację ds. Bezpieczeństwa Metali i Energii (JOGMEC), która będzie wspólnie z japońskimi przedsiębiorstwami inwestować w rozwój kopalń metali ziem rzadkich i projekty hutnicze za granicą. Według JOGMEC Japonia importuje obecnie ponad 70% metali ziem rzadkich z Chin.

Takaichi, będąc już chyba w trybie wyborczym, ogłosiła odkrycie bogatych złóż metali ziem rzadkich na dnie morskim w okolicach wyspy Minamitorishima. Japonia rzeczywiście odkryła ogromne złoża metali ziem rzadkich na dnie morskim w pobliżu tej wyspy w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej, których wartość szacuje się na ponad 500 bln JPY (3,15 bln USD). Tylko to nie jest nowe odkrycie. W 2012 roku zespół badawczy z Uniwersytetu Tokijskiego jako pierwszy zidentyfikował obszar w pobliżu Minamitorishima, który wydawał się zawierać duże złoża pierwiastków ziem rzadkich. W 2013 roku statek badawczy do badań głębinowych pobrał próbki rdzeniowe, które potwierdziły obecność wysoko skoncentrowanego mułu ziem rzadkich na dnie morskim, a jeszcze w 2018 roku w ramach rozszerzonych badań naukowych oszacowano, że całkowite zasoby w tym obszarze wynoszą około 16 mln ton tlenków metali ziem rzadkich. Według „Nikkei Asia” bogate złoża zawierają dysproz, wykorzystywany w magnesach o dużej mocy stosowanych w telefonach i samochodach elektrycznych, którego wystarczy na 730 lat, oraz itr, wykorzystywany w laserach, którego wystarczy na 780 lat.

Premier można wybaczyć wyborczą gorączkę. Zwłaszcza, że najważniejsze są konkretne działania, które władze w Tokio podejmują. W zeszłym tygodniu japoński statek badawczy „Chikyu” wyruszył w rejs na odległą wyspę Minamitorishima, aby przeprowadzić już nie badania, ale próby przemysłowej eksploatacji. Japońska Agencja Nauk o Morzu i Ziemi (JAMSTEC) reklamuje test jako pierwszy na świecie na takich głębokościach. Będzie on polegał na ciągłym wydobywaniu mułu z dna morskiego i przenoszeniu go na statek (zdjęcie u góry). Jednak kluczowe aspekty pozostają nieznane, w tym jakość minerałów i jakie ilości materiału trzeba wydobyć, aby pozyskać konkretne ilości rudy.

Organizacje ekologiczne i państwa regionu Pacyfiku wyraziły poważne obawy dotyczące wydobycia z dna morskiego, w tym niszczenia siedlisk, zanieczyszczenia łańcuchów pokarmowych metalami ciężkimi i chmurami osadów. Jednak rząd Japonii i JAMSTEC twierdzą, że proces ten jest pod pewnymi względami czystszy niż wydobycie metali ziem rzadkich na lądzie, m.in. dlatego, że wytwarza mniej radioaktywnych produktów ubocznych.

Wydobycie błota z dna morskiego i jego obróbka (usunięcie wody i wzbogacenie rudy) było wcześniej uważane za zbyt kosztowne, aby było opłacalne. Jednak sytuacja międzynarodowa wszystko zmienia. Bezpieczne źródło, nawet droższe, jest niezbędne nie tylko Japonii, ale także innym rozwiniętym państwom. Jeśli Chiny będą nadal zakłócać dostawy, to nawet komercyjni nabywcy będą skłonni płacić wyższe ceny. Na całym świecie jest przenoszony nacisk z efektywności ekonomicznej na bezpieczeństwo gospodarcze. Moim zdaniem, prędzej czy później konieczne będą też cła, aby walczyć z chińskim dumpingiem.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.